książkowe hity #1

Wszyscy uwielbiamy książki. Franio przez dwa latka zgromadził ich już całkiem sporo, dzięki mamie, która nie może powstrzymać się przed kupowaniem kolejnych egzemplarzy ;)


1. Wiosna na ulicy Czereśniowej





Książkę mamy ponad rok, jest to pierwsza Frania książka bez tekstu, do opowiadania. Uwielbiam ją i ja i Franio. Jest już mocno wyeksploatowana, bo rzeczywiście jest non stop w użytku. Początkowo bawiliśmy się w wyszukiwanie na stronach kotków, zegara, pana z brodą itp. Później Frania zaczęły interesować wymyślane przeze mnie historie. Dzisiaj sam już próbuje opowiadać, co widzi na obrazku.
Co jeszcze jest takie fascynujące w tego typu książkach, poza tym, że za każdym razem można mnożyć i mnożyć nowe historie? To, że każdy, kto weźmie tę książkę do ręki widzi coś innego i odkrywa książkę na nowo. Zawsze z wielkim zainteresowaniem słucham, co opowiada tatuś, niania czy babcia.
Z tej serii jest jeszcze kilka innych książek, ale na razie nie zamierzam ich kupować, bo "Wiosna" nam wystarcza w zupełności. Może, kiedy Ignaś podrośnie, dostanie swój egzemplarz np. "Nocy na ulicy Czereśniowej".













2. O żółwiu, który chciał spać

Cudowna, przecudowna opowiastka o żółwiu, który chciał zapaść w sen zimowy, ale za każdym razem, kiedy położy się wreszcie do łóżka, ktoś mu w tym przeszkadza. Raz za razem powtarza swoje rytuały, zasypia i słyszy głośne PUK-PUK-PUK.
Jest to nasza ulubiona książka czytana od deski do deski na dobranoc. Początkowo czytaliśmy ją dzień w dzień, teraz staramy się też czytać inne książki, żeby ta za szybko się nie znudziła ;)
Franio zna ją praktycznie na pamięć, powtarzamy razem z żółwiem wszystkie czynności, a na koniec zasypiamy spokojnie :)


 


Książkę znalazłam dzięki Sroce :)



3. Bardzo głodna gąsienica



Klasyk chyba sam w sobie, a odkryty przeze mnie dosyć późno. To króciutka, zabawna historia o gąsienicy, która je, je, je i je, aż zamienia się w pięknego motyla. W środku śliczna grafika. Dzięki gąsienicy, w takie dni, kiedy wszystko jest na nie, czasami udało nam się zjeść obiad ;)





4. Kolory

Nasz najnowszy nabytek. Zastanawiałam się nad "Naciśnij mnie" tego samego autora, ale ta ostatecznie wydała mi się ciekawsza. Choćbyśmy ją oglądali kilka razy z rzędu cały czas tak samo interesuje Frania i wywołuje na jego buzi uśmiech. Przez zabawę (naciśnij szarą kropkę) prowadzi do nauki kolorów, na kartkach można mieszać kolory, zamazywać, rozjaśniać, przyciemniać. Fajna zabawa za nieduże pieniądze (kupiona na wyprzedaży w empiku).








5. Opowiem ci, mamo, co robią auta

Nie mogło być inaczej, w biblioteczce miłośnika wszelakich "bumów" musiała się znaleźć ta książka. Franio dostał ją od ukochanego "bujeka" Pawła i był to bardzo, bardzo trafiony prezent. Ta książka ma trochę inną fabułę niż inne tego typu, na kolejnych stronach nie ma dalszego ciągu historii, raczej na każdej kartce jest pojedyńcza, dosyć bogata historia. Samochody ścigają się w rajdach, wypoczywają w kinie samochodowym, są ofiarami wypadku i trafiają do warsztatu. W zimie stoją zasypane śniegiem, zmagają się z piachem pustyni.
Nie jestem wielkim znawcą motoryzacji, ale ta książka bardzo przypadła mi do gustu i według mnie jest najlepszą z całej serii Opowiem ci, mamo. (Najgorsza w mojej opinii to "Co robią żaby" - kompletnie nie wiem, co tu dziecku opowiadać.)










6. I na koniec coś dla Ignasia - czarno-białe karty.

Skupiają jego uwagę na dość długi czas, już jako noworodek wodził za nimi wzrokiem. Podobno świetnie ćwiczą wzrok już od urodzenia. Nie wiem, nie mam jak tego sprawdzić, ale wiem, że moi obydwaj chłopcy bardzo lubili na nie patrzeć. Franio miał kilka małych książeczek tego typu, których teraz za żadne skarby nie mogę znaleźć, na szczęście ciocia Ania zrobiła nam super prezent - niespodziankę na dzień dziecka :) Polecam :)



Komentarze

  1. Ciesze się, że niespodzianka się udała. :) z tego co pokazałaś mamy tylko Ulicę czereśniową, ale chyba musimy się zaopatrzyć w "Co robią auta" chociaż Fifi by wolał "Co robią pieski" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pieskach nie ma, może warto podpowiedzieć wydawnictwu? ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz. Nie krępuj się :) To mnie mobilizuje, żeby pisać więcej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty