Kiedy chłopiec zaczyna używać formy żeńskiej



Cieszycie się bardzo, kiedy Wasze dziecko zaczyna wcześnie mówić, w wieku dwóch lat buduje piękne zdania, a mając 2,5 roku jego zasób słów jest naprawdę zadziwiający? Jasne, że tak. Wszystko jest cudownie, kiedy nagle jednego dnia Wasz syn zaczyna mówić o sobie "byłam", "zrobiłam", "ja sama", "ja pierwsza"... Nie wiadomo skąd, przecież wczoraj mówił w formie męskiej i nawet nie zdarzyło mu się pomylić.

No właśnie, spotkało to i naszego synka. Najpierw nas to śmieszyło, potem zaczęło niepokoić, bo nie mijało. Tłumaczenia na nic się nie zdały.

W dalszej kolejności zaczęliśmy szukać jakiegoś sposobu. Przekopałam internet. Okazuje się, że problem jest bardzo częsty u dzieci, które wcześniej umiały już mówić "normalnie". I że tak naprawdę nie ma na to rady. Zwykle pojawia się, kiedy nasze dziecko chce naśladować starszą siostrę (bądź brata, w odwrotnej konfiguracji), kiedy zaczyna mu imponować inne dziecko przeciwnej płci itp. U nas stało się tak prawdopodobnie po tygodniu spędzonym ze starszą kuzynką, którą Franio bardzo lubi. 

I nie, nie jest prawdą, że jeśli chłopca wychowują same kobiety to wtedy używa on takiej formy. Gdyby tak było to mój synek od początku mówiłby o sobie jak dziewczynka.

 
Jakie znalazłam porady? Tak naprawdę żadne. Nie poprawiać, bo dziecko może z przekory nadal mówić niepoprawnie. Czekać, choć może to trwać nawet rok i dłużej. Pomóc może przedszkole bądź częstsze kontakty i zabawy z innymi chłopcami. Zabawy w teatrzyk (w rolach głównych występuje dziewczynka i chłopiec, dziecko odgrywa na zmianę obie role, żeby mogło lepiej zrozumieć zmianę w odmianie).

U nas problem nie zniknął, choć minęło już kilka miesięcy... Zabawy z kuzynami, z kolegami, teatrzyk - wszystko na nic. Czekamy zatem na przedszkole :) Liczę, że do osiemnastki uporamy się z pieluchami i polszczyzną.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty