A w grudniu lubię...



Cudownie jest być dzieckiem. Można wierzyć, w co tylko się chce, w duchy, w potwory, no i w Mikołaja. Z tęsknota patrzę wstecz, przypominam sobie swoje przygotowania do świąt, wigilię z rodziną, uczucia, jakie temu towarzyszyły. Teraz, z perspektywy czasu widzę, że prezenty wcale nie były ważne, bo właściwie ich nie pamiętam. We wspomnieniach pojawia się jakaś lalka, czasami coś słodkiego. Ważne było wypatrywanie sań Mikołaja na niebie, ekscytacja jaka towarzyszyła rozpakowywaniu prezentów a później i ich przygotowywaniu dla innych, przedświąteczne zakupy, szykowanie domu, kolędy i piosenki świąteczne. Myślę sobie, jakie wspomnienia zostawię chłopakom, co będą kiedyś wspominali z łezką w oku. Chcę im przekazać to, co sama wyniosłam z domu i dużo dużo więcej. Przede wszystkim, że to rodzina jest najważniejsza.
Dzięki chłopakom odkrywam magię świąt na nowo. Widzę, z jaką łatwością przychodzi mi wymyślanie historii o Mikołaju, ile radości sprawia mi tworzenie tej świątecznej atmosfery. Bo tak naprawdę w atmosferę świąt wczuwamy się najbardziej, kiedy są obok nas dzieci. I kiedy my przekazujemy im ducha Bożego Narodzenia wraca do nas ich ekscytacja, jak bumerang. I chce się więcej i więcej.

Grudzień, mimo że zimowy jest ciepły, przytulny, kojarzy mi się z domem, zapachem cynamonu i goździków, smakiem mandarynek i grzanego wina. Uwielbiam go za przedświąteczną krzątaninę, za Mikołaja i prezenty, choinkę i pięknie ustrojony dom, za życzliwość, jaka wtedy panuje. Jak zwykle w takich momentach obiecuję sobie przeżywać ten okres jeszcze mocniej, starać się, by czas nie uciekał za szybko. Marzy mi się chwila tylko dla siebie, z książką, tuż obok choinki ze światełkami, z dużym kubkiem kakao. Tak, niech to będzie moje świąteczne życzenie :)


Komentarze

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz. Nie krępuj się :) To mnie mobilizuje, żeby pisać więcej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty