9 miesięcy Ignasia

Dzisiaj mój młodszy synek kończy 9 miesięcy. Kolejne 9 miesięcy ;)



Pamiętam, że kiedy po raz drugi zostałam mamą obiecałam sobie, że będę celebrowała każdy dzień, każdą nową umiejętność jak kamień milowy, będę napawała się czasem, kiedy Ignaś jest jeszcze taki malutki. I że nie pozwolę, żeby czas uciekał mi tak szybko jak dotychczas. Bo nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś będzie mi dane tulić takiego maluszka do piersi.

I wtedy czas zaczął biec kilka razy szybciej. Nie wiem kiedy Ignaś przestał być noworodkiem. Kiedy miał pół roku ja nadal sprawdzałam na kosmetykach informacje, czy można ich używać od pierwszego miesiąca życia... Cały czas mnie dziwi, że moje dziecko potrafi już się czołgać, raczkować czy stać. Przecież jest taki malutki! Ale prawda jest taka, że bliżej mu do pierwszych postrzyżyn niż do bycia niemowlakiem.

Dodatkowo wydaje mi się, że wszystko robi wcześniej niż brat. Dobrze, że większość umiejętności Franka zapisywałam, teraz mogę porównać i zweryfikować.



Od niedawna Ignaś namiętnie trenuje raczkowanie i stawanie. A właściwie raczkowanie służy mu już tylko do tego, żeby dostać się do konkretnego celu i sobie stanąć. Zwiedzanie mieszkania już go nie interesuje. Stoi sobie i stoi i nie raz i nie dwa w ciągu dnia wyda mu się, że jest już taki dorosły jak reszta domowników, puszcza się obiema rączkami i... kolejne siniaki na głowie pojawiają się proporcjonalnie do ilości rozrzucanych po podłodze klocków.

A co najlepsze - dziecko raczkujące i stojące (a nawet udające, że potrafi chodzić) nie umie siedzieć! W ogóle nie rozumie o co mi chodzi, kiedy próbuję go posadzić ;)



Najnowsza umiejętność to marszczenie noska i podrygiwanie do rytmu :) Przesyła buziaki, kaszle na zawołanie, próbuje znaleźć swoje miejsce w stadzie stosując różne techniki (oj, będzie z niego łobuziak; dopiero kiedy przyjrzałam się mu dokładnie zauważyłam, że nie każdy histeryczny płacz oznacza, że to on jest ofiarą; umie tak rozegrać sytuację, żeby każdy biegł do niego i go przytulał).

Ma cztery zęby (dwie dolne jedynki i na górze dwie dwójki, jak wampir)

Najbardziej cieszy go widok brata. Do nikogo nie śmieje się tak radośnie jak do Franka. Chce robić wszystko to, co brat. Niekoniecznie z wzajemnością.

Uwielbia jeść.

I jest po prostu PRZECUDOWNY :)

A tutaj porównanie - Ignaś 2-tygodniowy i 9-miesięczny. Trochę urósł, co?


Komentarze

  1. Ale Ignaś wydoroślał odkąd go widziałam. Niedługo skończy roczek ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy Ignasiów urodzonych w tym samym czasie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz. Nie krępuj się :) To mnie mobilizuje, żeby pisać więcej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty