Fotograficzny przegląd minionego tygodnia

Całe szczęście, że na wyjazd do babci zabraliśmy kalosze. 

Niedziela. Babcia ululała Ignasia w prześcieradle. Brak wózka nie jest problemem ;) A jak przyjemnie się śpi :)

Od rana Franek nie mógł się doczekać wycieczki rowerowej. Aż skakał z radości. Wsiadł pierwszy do przyczepki, zasnął po kilku minutach. Obudził się już na miejscu, mniej więcej po godzinie jazdy. Przeciągnął się, ziewnął i mówi "ale fajna była ta wyjażdżka" :D  Jak widać na zdjęciu drogę powrotną też przespał :)

Sobota. Może by tak grilla?

Zabrałam ich w moje ulubione miejsce z dzieciństwa. Park w Puławach nie ma sobie równych!

To lubię. Może nie kwalifikuje się do nagrody world press photo ale sprawia mi dużo radości :) Wiosną i latem z szaleństwem w oku pstrykam makro.

Widzicie drugą tęczę? ;)


I na koniec - kwintesencja macierzyństwa :) Bo nie ma nic piękniejszego, niż te dwie uśmiechnięte buzie :)

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty