Straty, jakie poniesiesz decydując się na dziecko

To chyba nic odkrywczego, że ciąża i dziecko najbardziej doświadczają matkę.  Wyrządzają szkodę za szkodą. Taki los. Ale skoro się chciało to trzeba zacisnąć zęby i wytrzymać te... kilkanaście lat ;) Potraktuj mój wpis jako przestrogę, z przymrużeniem oka rzecz jasna ;)


Ciało 

Mdłości, wymioty, zgaga, zaparcia, bóle pleców, rozkłapciane stopy, krwawiące dziąsła. Wisząca skóra na brzuchu, rozstęp mięśni, rozstępy na skórze. Piersi ze wspomnieniem jędrności, pokaleczone brodawki. Szrama po cesarce. Ślady pierwszych zębów na skórze, szramy po zadrapaniu małymi pazurkami, palec w nosie, oko podbite zamaszystym wykopem, nos prawie złamany przy skakaniu po łóżku, kręgosłup w rozsypce. Coś chcecie dodać? Bo ja mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.

Dom

Na okoliczność pojawienia się nowego członka rodziny trzeba odświeżyć mieszkanie. Pomalować ściany lub przeprowadzić generalny remont. A potem... udawać, że wcale nie widać pomazanych i obtłuczonych ścian, ze śladami od kół wózka w przedpokoju. Ścian w kuchni wysmarowanych brokułem i marchewką z bananem. Nie widać plam na jasnej kanapie, o których pochodzeniu chcesz zapomnieć. Dziury i rysy na drogim parkiecie przykrywasz dywanem. Ten zresztą dawno zmienił odcień.  Naklejki z Maszą zdobią z trudem zdobytą, indyjską komodę. Na półkach nie stoją już piękne wazony a resoraki, grające zabawki i sortery. Na stoliku do kawy walają się kocyki, mokre chusteczki, pieluszki, nie zawsze te świeże. Wygodne, małżeńskie łoże zamieniasz na mniejsze, bo gdzieś trzeba zmieścić łóżeczko, komodę, przewijak i półkę na zabawki. Teraz twoje mieszkanie ma jeszcze więcej smaku i pozytywne fengshui.

Plany

Zapomnij o planowaniu. Pewnym można być tylko jednego - że nigdy nie wiadomo, czy zrealizujesz plany. Patrz: nasza ostatnia majówka, którą, zamiast w trasie po pięknej Lubelszczyźnie, spędziliśmy w domu z antybiotykiem.
 

Rozwój osobisty rodzica

Odkładasz na później, potem na jeszcze później, a na koniec się okazuje, że już za późno.

Koszty

OOoooo, nawet bałabym się podliczać koszty poniesione na chłopaków. Chyba bym zeszła na zawał mając w myślach wymarzoną podróż dookoła świata, na którą pewnie nigdy nie będzie nas stać. A tam, dookoła świata, niechbym jedną tysięczną tych wydatków mogła wydać na siebie. Ułamek tej kwoty na weekend w spa...

 

Nerwy 

Matka traci nerwy jeszcze na długo przed ujrzeniem dwóch kresek na teście. Taka starająca się matka, rzecz jasna. Potem, wraz z dobrą nowiną jest tylko gorzej. Czy jest pęcherzyk? Czy serduszko bije? Czy nie umrę przy porodzie (tak, w obydwu przypadkach byłam pewna, że to się stanie)? Czy zdrowe? Czy uda mi się je dobrze wychować?  Czy, czy i czy... Macierzyństwo to pistolet na skroni, do końca życia. Jak mówi mój ginekolog: najtrudniejszych jest trzydzieści pierwszych lat życia dziecka ;)




Co Ty byś dodała? :) 


zdjęcia - pixabay

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty